Bieganie rano – jak zacząć?

Parę chwil przed brzaskiem to nie jest pora, która nie tylko biegaczom, ale też i komukolwiek kojarzy się ze wzmożonym wysiłkiem fizycznym. Jak zacząć biegać rano? W jaki sposób przestawić się na wcześniejszą porę budzenia?

Nie oszukujmy się. Jeżeli rano wstajemy do pracy lub na zajęcia, to wczesna pobudka przychodzi nam ze względną łatwością, ponieważ MUSIMY to zrobić. W innym przypadku, szef się wkurzy, wykładowca nie wpuści do sali. I nici z podwyżki, i semestr musimy powtarzać.

Poranny „przyjaciel”

Jednakże wstawanie o piątej lub szóstej rano w celu odbycia treningu wiąże się z mordęgą. W głowie mamy często „dobra, w dupie to mam, wrócę z pracy, to pobiegam, a teraz, Morfeuszu, weź mnie raz jeszcze w swoje ramiona”. Co zrobić aby zoptymalizować poranne bieganie?

  1. Nastaw głośny budzik i umieść go kilka metrów od łóżka. Żeby go wyłączyć, będziesz musiał wstać. Jak już będziesz na nogach, maleje ryzyko powrotu do pozycji leżącej.
  2. Chcesz zaoszczędzić czas? Dzień wcześniej przyszykuj ciuchy, w których będziesz biegać rano. Zyskasz kilka minut, podczas których wybierał(a)byś odpowiedni outfit.
  3. Połóż się do łóżka nieco wcześniej niż zwykle. I tak skrócisz sen wczesną pobudką, a spać pewnie lubisz. Kto nie lubi.
  4. Espresso plus banan potrafią zdziałać cuda, dodadzą energii. Oczywiście, można strzelić sobie kawę na pusty żołądek, ale ta opcja jest dla ludzi o niewrażliwym układzie pokarmowym. Chcesz biegać po ścieżce, nie po krzakach 😉
  5. Nie myśl za dużo. Nadmierne refleksje o poranku („o matko, jest tak ciemno, tak zimno, tak ponuro, normalni ludzie śpią”) nie sprzyjają wykonaniu treningu. Po prostu wstań, ubierz się i wyjdź z domu.
  6. Dobrym wyjściem jest również rozplanowanie sobie treningów w cyklu tygodniowym tak, aby porannego biegania nie dało się przestawić na żaden inny dzień ani porę. Wtedy masz świadomość, że MUSISZ wyjść rano. Chociaż lepiej brzmiałoby słowo „chcesz”, skoro w taki sposób ustawiasz sobie treningi i lubisz biegać 😀
  7. Jeżeli dopiero rozpoczynasz trenować o poranku, nie aplikuj sobie od razu biegu z narastającą prędkością lub interwałów w tempie biegu na 5km. Możesz łatwo się zrazić. Zacznij od spokojnych, regeneracyjnych biegów zakończonych swobodnymi, ale żwawymi przebieżkami. Przyzwyczaj organizm do wczesnego wysiłku w ogóle, dopiero później wyżej zawieszaj poprzeczkę.
Godzina, kiedy mózg krzyczy „LEŻ I ŚPIJ”

Wydaje się, że poranne bieganie to droga przez mękę. Wydaje się, ponieważ niesie za sobą kilka zalet. Adam Baranowski (mój guru wczesnych treningów) z bloga 2h59min.pl mówi:

Zyskuję powera na cały dzień i mam wolne popołudnie. Nie było lekko się przestawić, ale dla mnie to była kwestia odpowiedniej motywacji. Najczęściej podnoszę się o 5:40. Nie ma w tym żadnej filozofii. Po prostu wiem, że mam zaplanowany trening i jak nie wyjdę o 6:00-6:10 z domu, to się nie wyrobię.

Wady? Bieganie rano jest dla mnie, hmm, nieekonomiczne. Ile bym potem nie zjadł, cały czas chodzę głodny 😀

A Wy jakie macie sposoby, aby poranne bieganie nie było trudną przeprawą jak hobbitów lub też korpoludków do Mordoru? Podzielcie się nimi w komentarzach! 🙂

0 Replies to “Bieganie rano – jak zacząć?”

  1. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, bym odnosiła to o czym piszesz to swojego życia, niestety wykluczając tym samym bieganie. 😛 Super rady, jak najbardziej się podpisuję, szczególnie pod punktem 1. i 2. 🙂 Espresso i banana nie próbowałam rano! Ale jak nie biegam, to chyba nie będę próbować 😀

    1. Oczywiście, że nie mam nic przeciwko. Cieszę się, że mogłem pomóc 😀 Tak w ogóle polecam budzik ze zdjęcia. Taki z młoteczkiem i dzwonkami. Jak nie obudzi Ciebie, to obudzi domowników. A oni już wtedy na pewno obudzą Ciebie 😀

  2. Zdarzało się biegać z rana,bo tak jak napisałeś ma to swoje zalety – wolne popołudnie to już w ogóle 😉
    Jeszcze niedawno brzdąc mój mały wstawał ok. 6 i myślałem o porannym treningu, teraz niestety wstaje trochę później… może to czas żeby tata budził synka?:)

Dodaj komentarz