Czego nauczyłem się w Pradze

W poniedziałkowy poranek wróciłem z krótkiego urlopu spędzonego w stolicy Czech. Co mnie zachwyciło? Jakie nauki wyniosłem z tej podróży?

Sprawdź też: czego nauczyłem się w Lizbonie!

20170505_101619
Duma „Małej Warszawy”

1. Do Pragi udałem się z lotniska w moim rodzinnym mieście. Nie spodziewałem się, że będę mógł poczuć się jak baron. Narkotykowy. Na bramkach trzepali mnie jak Pablo Escobara. 10 osób, łącznie ze mną, leciało do Pragi z radomskiego lotniska w piątek, więc nie dziwię się, że służba graniczna tak skrupulatnie wywiązywała się ze swoich obowiązków. Co więcej, samolot, którym leciałem, był na 33 pasażerów. O jego rozmiarze najlepiej świadczy fakt, że kiedy wyprostowałem się w nim, głową dotykałem sufitu. A mierzę 180cm.

20170505_174659
Ściana Johna Lennona. Codziennie pojawiają się na niej nowe malunki

2. Uważajcie na ceny w sklepach spożywczych w centrum i okolicach. Przebitka jest MASAKRYCZNIE wysoka. Przykład? Pół litra piwa w lokalu kosztuje od 40 do 70 koron (od 6 do 11zł, w zależności od miejsca), w markecie 15-20 koron. Pół litra wody mineralnej w „zwykłym” sklepie to wydatek rzędu 5-10 koron. Ja w centrum zapłaciłem 55 koron 😀 Tak, wydałem ponad 8zł za półlitrową butelkę wody bez gazu. Zdecydowanie bardziej wolałbym już usiąść i napić się piwa.

20170506_205653
Nie ma złej miejscówki na picie po chmurką 🙂

3. Jeżeli jesteście ciekawi, jak wygląda sprawa spożywania alkoholu na świeżym powietrzu, to dokładnie nie wypytywałem lokalsów o szczegóły. Ze swoich obserwacji wywnioskowałem, że czeska policja jest dość tolerancyjna. Ludzie wieczorami chodzą z otwartymi butelkami w dłoniach, patrole policji przechodzą obok i nic. Fajnie 🙂

Sprawdź też: czego nauczyłem się w Budapeszcie!

20170506_141656
Najlepszy zestaw

4. Czeska kuchnia jest tłusta. Ale dobra. Co prawda knedliczki są nieco bez smaku (jak dla mnie), jednakże wszelkiego rodzaju potrawki i gulasze nadrabiają. Konkretny obiad można zjeść już za 160-200 koron (25-30zł). Zanim wejdziecie do danego lokalu, upewnijcie się, czy można tam palić, czy nie. W większości z nich jest to zabronione, lecz znajdą się i takie, gdzie na stole, obok piwa i drugiego dania, można znaleźć popielniczki.

20170506_205421
Na żywo robi jeszcze lepsze wrażenie 😉

5. Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam miasto wieczorem/nocą. I naprawdę Praga robi robotę. Szczególnie górujący nad wszystkim Zamek na Hradczanach z usytuowaną na nim Katedrą św. Wita. Nic tylko usiąść na ławce na przeciwległym brzegu Wełtawy, odpalić piwo (albo i nie) i kontemplować, zachwycać się, zapatrzyć!

20170506_160710
Lubię street art

6. Rozglądajcie się! Praga jest pełna smaczków jak na powyższym zdjęciu!

Sprawdź też: czego nauczyłem się we Wrocławiu!

20170506_201544-1
Z ziomeczkami

Byle do następnego urlopu! 🙂

Polub profil Obiegówki na Facebooku!

0 comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.