Liczy się jakość – podsumowanie sierpnia 2017

W końcu się zebrałem do napisania paru słów na temat mojego sierpniowego treningu. Przyszło mi to z trudem, ponieważ nic znaczącego w ubiegłym miesiącu się nie wydarzyło. No, może poza zapierającymi dech w piersiach zachodami słońca, które widziałem pokonując Most Siekierkowski.

Po dobrze przepracowanym sierpniu, jestem pozytywnie nastawiony do zrealizowania swoich jesiennych biegowych celów.

Miesiąc temu napisałem:

Plany na sierpień? W zasadzie nie różnią się od tych lipcowych. Chcę biegać więcej odcinków w tempie progowym, chcę, żeby rytmy wskoczyły na wyższy poziom (wycieńczające czterysetki), chcę nadal czerpać radość z treningów.

Zrealizowane. Szczególnie cieszy wykonanie ostatniej części planów 🙂

MostSiekierkowski_panorama_Warszawy_sierpien2017
Sierpień zapamiętam jako miesiąc genialnych zachodów słońca widzianych z Mostu Siekierkowskiego

W sierpniu nie uczestniczyłem w żadnych zawodach. Skupiłem się tylko na treningu, co przyniosło mi widoczne korzyści na początku września w postaci lepszej formy oraz kolejnej w tym sezonie wiceżyciówki na 5km (relacja z tego biegu tutaj: KLIK).

Nieco zwiększyłem kilometraż. W dwóch tygodniach sierpnia przekroczyłem 40 kilometrów. Ostatni raz osiągnąłem ten rezultat w… marcu. Właściwie nie planowałem tego, bo nie mam spiny o klepanie kilometrów jak kotletów w niedzielę. Staram się, aby moje treningi były przede wszystkim jakościowe. Biegając 3-4 razy w tygodniu, nie jest o to trudno 😉 Z tak marnego objętościowo planu treningowego da radę wycisnąć satysfakcjonujące rezultaty.

sierpien2017
Sierpień 2017 w treningach biegowych

We wrześniu planuję zrobić życiówkę na 5km podczas Biegu na Piątkę 24-ego września. Chcę pobiec szybciej niż moje ubiegłoroczne 17:45. Po wybieganych 18:04 na 4F Piątce Praskiej czuję, że mam zapas i powinienem bez problemu poradzić sobie z ustanowieniem nowego rekordu życiowego. Kończę pisać ten tekst po kolejnym męczącym treningu, po którym przestawiła mi się wajcha w głowie z trybu „Kot” na „Lampart” i po którym musiałem śmignąć do sklepu po czekoladę, bo aż tak łaknę cukru.

Totale dla sierpnia:

  • przebiegnięte kilometry: 173
  • przebiegnięty czas: 13h43min
  • przećwiczony czas: 2h44min

A jak Wam minął poprzedni miesiąc? Pochwalcie się w komentarzach! 🙂

 

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s