Czytam i polecam

Oprócz twittera, facebooka i instagrama, przeglądam w internecie zdecydowanie bardziej ciekawe strony:

Blogi (nie tylko biegowe):

Run! Bo! – przygody Bożeny Triahlonu. Na każdy wpis czekam z niecierpliwością, ponieważ Bo ma ŚWIETNY, wyluzowany (ale nie luzacki!) styl pisania.

Blog Wojtka Staszewskiego – pamiętacie akcję Polska Biega? To jeden z jej ojców założycieli. Pisze o bieganiu od wielu lat.

2h59min.pl – mój kolega, Adam Baranowski, dzieli się swoimi treningami, planami, spostrzeżeniami na temat biegania. Najprawdopodobniej najbardziej popularny biegacz-bloger w Trójmieście.

Jak oszczędzać pieniądze? – blog Michała Szafrańskiego. Sama nazwa wskazuje, co można znaleźć na stronie. Polecam każdemu, kto chce zapanować nad finansami osobistymi.

goodkid.pl – Dawid Bartkowski ma niesamowitą wiedzę na temat muzyki. Bardzo wpłynął (i w sumie nadal wpływa) na moją edukację muzyczną.

Książki (tylko biegowe):

Maratończyk – recenzja tutaj. Nie-sa-mo-wi-ta dawka motywacji. Historia Billa Rodgersa, amatora, który zaczął wygrywać maratony na świecie w epoce, kiedy biegano w bawełnianych t-shirtach, a pulsometry były tylko na wyposażeniu szpitali.

Jedz i biegaj – recenzja tutaj. Biografia jednego z najbardziej popularnych ultramartończyków na świecie wzbogacona o przepisy na wegańskie dania. Świetnie się ją czyta.

Szczęśliwi biegają ultra – historia polskiej pary biegaczy ultra. Idealnie pokazują, jak mieć głęboko w środku gdzieś (i nie mam na myśli serca) presję społeczną związaną, między innymi, z własnym domem (na kredyt oczywiście) i poświęcić się pasji.

Siła z roślin – książka kucharska dla biegaczy i nie tylko. Masa przydatnych wegańskich (i bynajmniej nie jest to wada!) przepisów oraz kuchennych inspiracji razem z tabelami żywieniowymi. (Gotu)jemy zdrowo, a także jesteśmy świadomi tego, co w siebie wrzucamy i co dzięki temu zyskujemy.

Bieganie metodą Danielsa – biblia treningowa biegaczy. Oprócz bardzo przydatnych i urozmaiconych planów od najkrótszych dystansów do maratonu, Jack Daniels (nie mylić z alkoholem) wyczerpująco tłumaczy, do czego jest nam potrzebny dany element treningowy. Dużo wiedzy teoretycznej. Moim zdaniem, każdy początkujący biegacz powinien zacząć od tej książki zamiast od spłaszczonych planów treningowych z internetu, ponieważ już na samym początku zdobędzie niezbędną i głęboką wiedzę.

Maraton zaawansowany – coś w stylu powyższej pozycji, lecz ta ukierunkowana jest pod występy na królewskim dystansie. Sam korzystałem z niej w trakcie przygotowań do debiutu w maratonie. Wykręciłem 2:58:29 – potrzeba lepszej rekomendacji?

Reklamy