Jak bardzo tego chcesz? – recenzja książki

Temat psychologii w sporcie bardzo mnie interesuje. Dlatego też niesamowicie się ucieszyłem z otrzymania pod choinkę jedną z książek poruszających tę dziedzinę – „Jak bardzo tego chcesz?” Matta Fitzgeralda.

Kolejny raz moja dziewczyna mnie nie zawiodła. Na Mikołaja sprezentowała mi tę pozycję (po zastanowieniu się, doszedłem do wniosku, że w tym przypadku słowo „pozycja” może być odczytane dwojako), a pod choinkę dostałem od niej „Jak bardzo tego chcesz?” Matta Fitzgeralda.

Tematem głównym książki jest wyższość potęgi umysłu nad siłą mięśni. Autor przedstawia historie sportowców z najwyższej (i nie tylko) półki, którzy dzięki przemianie wewnętrznej, a nie tylko za pomocą radykalnej modyfikacji bodźców treningowych, osiągnęli sukces.

Książka zawiera 12 rozdziałów. Każdy z nich przedstawia inną historię, jednakże schemat jest ten sam. Fitzgerald opisuje porażkę zawodnika, a następnie jego przemianę, dzięki której ostatecznie odniósł sukces. Zaprezentowana metamorfoza jest poparta naukowymi badaniami, co uwiarygadnia przedstawione historie. Poruszonych przypadków jest tyle, ilu było apostołów.

Nudne? Ani trochę!

Opisy zmagań sportowych są barwne i trzymają w napięciu. Ogromny plus za to. Nie wiem, czy nie wynika to z pochodzenia autora. Jest Amerykaninem, oni potrafią finał osiedlowej ligi młodzików w curlingu opisać jak finał olimpijski biegu na 800 metrów 😉 Drogę od niepowodzenia na szczyt czyta się wyśmienicie i trudno przerwać lekturę, pozostawiając nieskończony rozdział.

Dodatkowym plusem „Jak bardzo tego chcesz?” jest możliwość przełożenia historii zawodowych sportowców na amatorski grunt. Pochłaniając kolejne rozdziały książki, czytelnik odnosi wrażenie, że samemu doświadczył niektórych przemian. Oczywiście, skala zjawiska jest nieporównywalna. Bo jak tu zestawić obok siebie najbardziej prestiżowy na świecie wyścig kolarski lub mistrzostwa świata Ironman na Hawajach z półmaratonem gdziekolwiek w Polsce? Jednakże to zbliża herosów do”zwykłych” ludzi, pokazuje, że też są normalni, mają chwile załamania jak każdy z nas.

Matt Fitzgerald i „Jak bardzo tego chcesz?” otrzymują ode mnie dziewiątkę w 10-stopiowej skali ocen. Dlaczego, pomimo lawiny komplementów, nie dałem maksymalnej noty? Ona jest zarezerwowana dla książek idealnych, typu „Ojciec chrzestny” Mario Puzo 😉

0 Replies to “Jak bardzo tego chcesz? – recenzja książki”

  1. Haha, to się zgraliśmy z tymi recenzjami 😀 Fajna książka, chyba ją gdzieś widziałam, bo okładka przykuła moją uwagę. Tak po tym co napisałeś, wnioskuję, że ta książka może zadziałać motywująco nie tylko dla sportowców? 🙂

    1. Pewnie 🙂 Z jednej strony jest typowo sportowa, ale niektóre mechanizmy można przełożyć na inne dziedziny życia.

Dodaj komentarz